Nasza strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zamknij

Nasz odział kancelarii działający w Wągrowcu zajmuje się przygotowywaniem odwołań od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w zakresie odmowy przyznania przez ZUS renty z tytułu niezdolności do pracy. W tym celu przedstawiamy Państwu naczelną zasadę: nigdy proszę nie zapominajcie Państwo o sporządzeniu sprzeciwu od orzeczenia lekarza orzecznika ZUS nieprzyznającego Państwu niezdolności do pracy. Jest to przesłanka nadrzędna, ponieważ brak sprzeciwu powoduje zazwyczaj odrzucenie przez Sąd Okręgowy w Poznaniu (jak i inne sądy w Polsce rozpatrujące odwołania od decyzji organów rentowych) odwołania od decyzji ZUS.

 

Na szczęście, w pewnych sytuacjach możliwym jest złożenie skutecznego odwołania od decyzji ZUS i to bez składania wcześniejszego sprzeciwu od orzeczenia lekarza orzecznika ZUS. O tej możliwości jest właśnie ten artykuł.

 

Pojawiają się klienci w Wągrowcu, jak i w biurze w Chodzieży, którzy nie składali sprzeciwu od orzeczenia lekarza orzecznika ZUS. Czasem od wydania orzeczenia lekarza orzecznika ZUS do wydania decyzji o odmowie przyznania renty z tytułu niezdolności do pracy mijają tygodnie, jak nie miesiące (jak np. w przypadku decyzji ZUS wydawanych przez jednostki ZUS realizujące umowy międzynarodowe w ramach koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego). Jeśli w tym czasie pojawiły się nowe okoliczności dotyczące niezdolności do pracy, które powstały po dniu wydania orzeczenia przez lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, od którego nie wniesiono sprzeciwu, lub orzeczenia komisji lekarskiej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, organ rentowy nie przekazuje odwołania do sądu, lecz kieruje do lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych do ponownego rozpatrzenia.

Najbardziej oczywistym, jak i najbardziej popularnym sposobem nabycia własności nieruchomości jest umowa sprzedaży. Ciekawą instytucją jest również tzw. zasiedzenie, uregulowane w art. 172- 176 kodeksu cywilnego. Jej celem jest usunięcie wieloletniej niezgodności między stanem prawnym a faktycznym. Wspomniane przepisy stanowią, że posiadacz nieruchomości niebędący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze. Wówczas ów okres wynosi trzydzieści lat. Dodatkowo, jeżeli podczas biegu zasiedzenia nastąpiło przeniesienie posiadania, obecny posiadacz może doliczyć do czasu, przez który sam posiada, czas posiadania poprzednika. Jeżeli jednak poprzedni posiadacz uzyskał posiadanie w złej wierze, czas jego posiadania może być doliczony tylko wtedy, gdy łącznie z czasem posiadania obecnego posiadacza wynosi przynajmniej lat trzydzieści.                                                                                       

 

Wielu Klientów Kancelarii, umawiając się na wizytę z radcą prawnym w celu poznania tajników zasiedzenia, pyta się, co należy rozumieć pod pojęciem złej i dobrej wiary? Sąd Najwyższy stwierdza, że „w złej wierze jest ten, kto wie lub wiedzieć powinien, że prawo własności przysługuje nie jemu, ale innej osobie” (I CSK 33/08), a dobra wiara polega na usprawiedliwionym w danych okolicznościach przekonaniu posiadacza, że przysługuje mu prawo własności (I CR 302/71). Dla przyjęcia samoistnego posiadania w dobrej wierze w ramach instytucji zasiedzenia niezbędne jest wykazanie, że samoistny posiadacz rzeczy nie tylko pozostaje w przekonaniu, że niczyjego prawa nie narusza, ale że ma on przeświadczenie, iż jest właścicielem rzeczy i że to jego przeświadczenie znajduje w danych okolicznościach obiektywne uzasadnienie (IV CKN 180/00). Najczęstszym powodem uzyskania posiadania w złej wierze jest zawarcie umowy sprzedaży nieruchomości w formie innej niż akt notarialny, co powoduje jej nieważność. Nie jest w dobrej wierze posiadacz samoistny, który nabył posiadanie nieruchomości na podstawie umowy mającej na celu przeniesienie własności, zawartej bez zachowania formy aktu notarialnego. Osoba taka bowiem zdaje sobie sprawę z tego, że nie nabywa prawa własności (III CZP108/91). Należy zwrócić uwagę, że do oceny złej czy dobrej wiary istotny jest moment uzyskania posiadania, a nie cały okres posiadania. Do nabycia nieruchomości dochodzi po wykazaniu, że posiadanie miało charakter samoistny i upłynął oznaczony w ustawie okres od objęcia nieruchomości we władanie. Samoistność posiadania, zdefiniowana w art. 336 kc, oznacza sprawowanie faktycznego władztwa nad rzeczą w połączeniu z wolą utrzymywania się przy tym władztwie i zachowaniem ciągłości posiadania. Ocena, czy spełnione zostały wymagania wskazujące na nabycie własności, dokonywana być powinna według przepisów, które obowiązywały w czasie rozpoczęcia posiadania oraz w okresie przewidzianym do nabycia własności (I CSK 387/12).                                                                                                                                       

 

Zasiedzenie następuje z mocy prawa, więc w teorii nie jest konieczne przeprowadzenie procedury sądowej. W praktyce, aby otrzymać potwierdzenie, że to my jesteśmy prawowitymi właścicielami nieruchomości, należy złożyć odpowiedni wniosek do sądu. Orzeczenie sądu będzie miało charakter deklaratoryjny, co oznacza, że będzie jedynie potwierdzać stan faktyczny.                                                                                                                  

 

Wniosek o stwierdzenie zasiedzenia złożyć może każdy zainteresowany (osoba fizyczna lub prawna, która ma w tym interes prawny zarówno na swoją rzecz, jak i cudzą) do sądu rejonowego, w okręgu którego położona jest nieruchomość. Zgodnie z art. 40 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, należy przy tym uiścić opłatę stałą w wysokości 2000 zł. Co należy w nim zawrzeć? Przede wszystkim oznaczenie wnioskodawcy oraz pozostałych uczestników postępowania. Trzeba pamiętać o dołączeniu takiej liczby odpisów, ilu jest wszystkich uczestników. Pamiętać należy, że uczestnikiem jest każdy, kwto wykaże swój interes prawny w zakresie dochodzonego zasiedzenia. Z praktyki można wskazać, że niekoniecznie są to wyłącznie spadkobiercy po zmarłych przed laty właścicielach nieruchomości, ale mogą to być również osoby, które zgłaszały pretensje do danej nieruchomości. Pzykładowo, uczestnikiem może być sąsiad, który również uznaje swoje prawo własności do danej nieruchomości. Niedawno kancelaria prowadziła sprawę o zasiedzenie w Sądzie Rejonowym w Szubinie, w którym to uczestnikiem był właściciel nieruchomości rolnej sąsiadującej z nieruchomością będącą przedmiotem postępowania. Ów właściciel, korzystając  z własnego pola przed latami dokonał również zaorania części nieruchomości podlegającej zasiedzeniu, wobec czego on również winien być uznany uczestnikiem postępowania w sprawie o zasiedzenie.

 

Wniosek o stwierdzenie zasiedzenia musi zawierać wartość nieruchomości i żądanie stwierdzenia nabycia własności dokładnie oznaczonej nieruchomości (nr księgi wieczystej) przez wnioskodawcę. Trzeba wskazać czas posiadania nieruchomości oraz określenie dnia, w którym nastąpiło zasiedzenie. Konieczne jest dołączenie wypisu z księgi wieczystej, mapy sytuacyjnej oraz wypisu z rejestru gruntów. Niezmiernie istotne jest udowodnienie okoliczności, od których ustawa uzależnia stwierdzenie zasiedzenia. I tak, aby wykazać fakt posiadania samoistnego, przydatne mogą być potwierdzenia zapłaty podatku od nieruchomości, pozwolenie na budowę domu, dowody dokonywania remontów czy napraw. Zawsze można powołać świadków, którzy potwierdzą, że byliśmy posiadaczem owej nieruchomości. Należy również opisać sposób wejścia w posiadanie nieruchomości, na przykład nieważną umowę oraz poprzedniego właściciela lub jego spadkobierców. W związku z istnieniem domniemania ciągłości posiadania wystarczy, że zainteresowany wykaże, iż władał faktycznie nieruchomością w dwóch punktach czasowych, obejmujących okres wymagany do zasiedzenia, a wówczas z mocy wymienionego domniemania w powiązaniu z poprzednio powołanym, należy przyjąć, do czasu przeprowadzania dowodu przeciwnego, istnienie samoistnego posiadania przez okres wymagany do zasiedzenia. W interesie strony przeciwnej jest natomiast obalenie wspomnianych domniemań prawnych (III Ca 368/11). W przypadku stwierdzenia zasiedzenia należy się liczyć również z dodatkowymi kosztami. Obejmują one wniosek o wpis do księgi wieczystej – 200 zł (art. 42 uksc) bądź, jeżeli nieruchomość nie miała dotychczas księgi- wniosek o założenie takowej – 100 zł (art. 44 ust. 1 p. 1 uksc). Największe koszty może wygenerować podatek pobierany od nabycia własności nieruchomości w opisywany sposób, który wynosi 7 % jej wartości ustalonej według jej stanu w dniu nabycia i cen rynkowych z dnia powstania zobowiązania podatkowego.                                                                                                

 

Stwierdzenie zasiedzenia jest szczególnie potrzebne wówczas, kiedy pragniemy dokonać z nią jakiejś czynności prawnej- sprzedać czy darować. Warto zawczasu wystąpić z wnioskiem o takie postanowienie, gdyż bez niego nie będziemy w stanie skutecznie rozporządzać naszą własnością.

 

Sprawy o zasiedzenie bardzo często należą do spraw szczególnie skomplikowanych. Stopień złożoności sprawy wynika z liczby uczestników, to, czy są znani wnioskodawcy, czy też ich miejsce zamieszkania nie jest wnioskodawcy znane. Na proces zasiedzenia wpływa również konieczność wykazania nieprzerwanego posiadania samoistnego nieruchomości, czyli takiego, w którym posiadacz przez 30 lat ostatniego używania nieruchomości nieustannie jej doglądał bądź nieprzerwanie w niej zamieszkiwał. 

 

Mareriałami dowodowymi wielokrotnie przedkładanymi w sprawach o zasiedzenie nieruchomości są m.in:

- decyzje podatkowe

- pokwitowania uiszczania przez osobę zainteresowaną opłat za podatek od nieruchomości,

- świadkowie na okoliczność wykazania faktu dotyczącego nieprzerwanego korzystania z danej nieruchomości przez wnioskodawców.

 

W razie Pańswa problemów w zakresie problematyki zasiedzenia nieruchomości zapraszamy Państwa do kontaktu z radcą prawnym, który szczegółowo przygotuje osobę zainteresowaną do przejścia procesu zasiedzenia w sposób umiejętny i rozwiewający wszelkie wątpliwości.

 

W czwartek 13 sierpnia 2020 r. Senat zajmował się nowelizacją Prawa o ruchu drogowym, nazywaną też pakietem deregulacyjnym. Przekazał ją do Sejmu wraz z poprawkami, które w większości zostały przezeń przyjęte. Teraz projekt czeka tylko na podpis prezydenta, a nowe regulacje wejdą w życie po 3 miesiącach od dnia ogłoszenia ich w Dzienniku Ustaw RP. Czego dotyczą najważniejsze z nich?                                                                                                       

 

Najbardziej wyczekiwaną zmianą jest brak obowiązku posiadania przy sobie dokumentu prawa jazdy. Kierowcy nie będą musieli okazywać go funkcjonariuszom podczas kontroli drogowej. W obecnym stanie prawnym taki przywilej dotyczy jedynie obowiązkowej polisy OC oraz dowodu rejestracyjnego. Za brak blankietu potwierdzającego uprawnienia do kierowania pojazdem grozi mandat w wysokości 50 zł, zaś po nowelizacji dane kontrolowanego będą sprawdzane w Centralnej Ewidencji Kierowców. Warto jednak zaznaczyć, że będzie to dotyczyć jedynie posiadaczy polskiego prawa jazdy.

 

Następną istotną zmianą jest ułatwienie w procedurze rejestracji samochodu. Zniesiony ma zostać obowiązek wydawania nalepki kontrolnej i jej wtórnika oraz karty pojazdu. Oznacza to oszczędności dla właścicieli aut rzędu kilkudziesięciu złotych. Niestety, te przepisy wejdą w życie dopiero po 24 miesiącach po ich opublikowaniu w Dzienniku Ustaw RP.                       

 

Zaistnieje również możliwość zachowania przez właściciela pojazdu, na jego wniosek, starego numeru i tablic rejestracyjnych, co również oszczędzi jego pieniądze i czas. W przypadku zaś kupna nowego samochodu, wszelkie formalności dotyczące rejestracji pojazdu będzie mógł za nas wykonać autoryzowany salon sprzedaży, czyli tzw. diler. Jak widać, nowelizacja w prosty, acz bardzo skuteczny sposób ukraca zbędną biurokrację w procesie rejestracyjnym samochodów. Zakłada również szereg innych, mniejszych zmian, takich jak brak przymusu wymiany dowodu rejestracyjnego, w którym zabrakło miejsca na pieczątkę dotyczącą przeglądu technicznego czy poszerzenie katalogu pojazdów, które mogą podlegać czasowemu wyrejestrowaniu na czas naprawy (od 3 do 12 miesięcy), co ma umożliwić ich właścicielom obniżyć koszty ubezpieczenia OC. Możliwa będzie także rejestracja samochodu przez starostę w miejscu czasowego zamieszkania, a zwrot zatrzymanego dowodu rejestracyjnego nie będzie oznaczał wizyty w urzędzie, a jedynie w stacji kontroli pojazdów.

 

Jak widać, postępująca cyfryzacja zaczyna panować również w przestrzeni administracyjnej dotyczącej jakże ważnej sfery wielu ludzi- posiadania własnego środka transportu. Jest to korzystne zjawisko, powstaje tylko pytanie, dlaczego dopiero teraz pojawiają się odpowiednie przepisy, skoro Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców (CEPiK) istnieje już od 2003 roku, a jej zmodyfikowana, „współczesna” wersja- od 2017 r.

 

Nowelizacja ustawy obecnie oczekuje na podpis Prezydenta RP.

źródło: sejm.gov.pl

Ostatnio w kancelarii radcy prawnego w Wągrowcu rozpatrywany był kazus małżonka, wobec którego złożono pozew o rozwód z jego wyłącznej winy. W pozwie został złożony wniosek o zasądzenie alimentów na rzecz żony. Małżonek, wobec którego złożono pozew nie wypierał się winy, ale nie mógł się zgodzić z roszczeniem żony o alimenty.

 

Czy w takim razie orzeczenie wobec małżonka wyłącznej winy jest równoznaczne z zasądzeniem przez Sąd alimentów na rzecz małżonka niewinnego?

Odpowiedź w tym zakresie powinna być przecząca, nie zawsze bowiem orzeczenie wyłącznej winny powinno być łączone z uwzględnieniem przez Sąd roszczenia małżonka niewinnego o alimenty.

 

Jak wiemy, orzeczenie alimentów od małżonka wyłącznie winnego rodzi daleko idące konsekwencje prawne. Przede wszystkim, należy pamiętać, że zgodnie z art. 60 § 3 krio obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w takim przypadku dopiero w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Takie alimenty mogą mieć charakter dożywotni. Żeby temu zapobiec, musimy udowodnić w szczególności przed Sądem, że małżonek ubiegający się o alimenty nie wykazał przesłanek wynikających z art. 60 § 2 krio.

 

Zgodnie z przywołanym przepisem, jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.

Energetyka wiatrowa jest jedną z najprężniej rozwijających się gałęzi pozyskiwania energii odnawialnej. W ostatnich latach można zaobserwować ogromny wzrost ilości energii pozyskiwanej w ten właśnie sposób. Warto zauważyć, że o ile jeszcze w 2005 roku sumaryczna moc elektrowni wiatrowych na całym świecie wynosiła ok. 60 GW, to w 2018 roku wzrosła ona do niemal 600 GW. Istnieją kraje, w których energia pochodząca z wiatru zaspokaja pokaźną część zapotrzebowania na energię elektryczną – w Danii jest on rekordowy i wynosi powyżej 40%. Bywały w tym kraju już dni, w których dzięki sprzyjającym warunkom atmosferycznym farmy wiatrowe wyprodukowały więcej energii, niż wynosiło dzienne zapotrzebowanie tamtejszej gospodarki. Pokazuje to, że marzenia o całkowicie zielonej gospodarce energetycznej nie są mrzonką. A jak wygląda sytuacja w tej dziedzinie w Polsce?

Nie jest żadną nowinką, że od wielu lat Kancelaria Radcy Prawnego Dawida Rzeskiego zajmuje się tematyką sprzedaży produktów przez nieuczciwych kontrahentów,którzy częstokroć próbują wyłudzić pieniądze od nieświadomych osób. Produkty te sprzedawane są bardzo czesto w formie sprzedaży bezpośredniej, np. na pokazach. Pokazy te organizowane są również w Wągrowcu i okolicznych miejscowościach.

Bardzo często nieuczciwa sprzedaż dotyczy produktów, takich jak kołdry, maty masujące, garnki,pościele, czy nawet pośrednictwo w sprzedaży turnusów rehabilitacyjnych.

 

Wszelkie osoby, które otrzymały zaproszenie na pokaz "cudownych" produktów apelujemy o rozwagę, ostrożność i zgłaszanie do kancelarii wszelkich prób sprzedaży produktów w cenach ponadprzeciętnie odbiegających od cen rynkowych. Nasza kancelaria świadczy pomoc dla mieszkańców m.in. Wągrowca i służy wsparciem prawnym w razie zamiaru szybkiej rezygnacji z zakupionego produktu - jeśli już do zakup dojdzie. Pamiętajmy, że okres przedświąteczny, który niechybnie się zbliża sprzyja wzrostowi aktywności nieuczciwych sprzedawców.

 

Nasza kancelaria radcy prawnego w ostatnich latach wyspecjalizowała się w prowadzeniu spraw dotyczących waloryzacji świadczeń pośmiertnych, przyznawanych na podstawie umów ubezpieczenia rent odroczonych, najczęściej w latach 70-tych i na początku lat 80-tych XX wieku. Umowy te zakładały, że po śmierci osoby ubezpieczanej (wpłacającej składkę, czasem o znacznej wartości) osobom uposażonym (bądź w ich braku - spadkobiercom po osobie ubezpieczanej) przysługiwała wypłata świadczenia pośmiertnego w wysokości wpłaconych składek, bez względu na to, czy śmierć ubezpieczonego nastąpiła przed, czy po rozpoczęciu renty.

Jak radca prawny często przychodzi mi się w ostatnich latach spotykać z problematyką ubezpieczeń rent odroczonych, zawieranych przez ubezpieczonych z PZU na Życie S.A.

Polisy te były bardzo popularne w latach 70-tych i 80-tych XX wieku. Zgodnie z treścią ogólnych warunków ubezpieczenia, w szczególności § 4 ust. 2 OWU rent odroczonych, umowa przewidywała dwa odrębne świadczenia: świadczenie renty comiesięcznej wypłacane dożywotnio ubezpieczonemu i jednorazowe świadczenie w wysokości wpłaconych składek tzw. świadczenie pośmiertne wypłacane uposażonemu. Początek płatności renty zawsze ma charakter płatności odroczonej, rozpoczynającej się zazwyczaj kilkanaście lat po terminie wpłaty przez ubezpieczonego kwoty składki. Zgodnie z postanowieniami umowy ubezpieczenia renty odroczonej, ubezpieczyciel według taryfy XII miał wypłacić uposażonemu jednorazowe świadczenie w wysokości wpłaconych składek, bez względu na to, czy śmierć ubezpieczonego nastąpiła przed, czy po terminie płatności renty.

Jako radca prawny, ale także czynny zawodowo mediator wpisany na listę stałych mediatorów przy Prezesie Sądu Okręgowego w Bydgoszczy informuję, że w dniu 17 października obchodzimy Miedzynarodowy Dzień Mediacji. Jest to dzień bardzo uroczysty, przypominający, że sporów nie trzeba rozwiązywać w Sądzie, można to zrobić również w formie ugody mediacyjnej zawieranej przed mediatorem. Ugody takie zawierane są również w siedzibie kancelarii w Wągrowcu przy ul. Kościuszki 28, jak i w kancelarii w Żninie przy Placu Wolności 5 oraz w siedzibie kancelarii w Szubinie przy ul. Kcyńskiej 1.

 

Kontakt

separate

 

KANCELARIA RADCY PRAWNEGO

DAWID RZESKI

tel. 690 539 512

 

ul. gen. Bema 6, 89-200 Szubin

 budynek Przychodni "Medyk", pokój nr 14

 

------------------------------------

 

ODDZIAŁ KANCELARII W ŻNINIE

-

Plac Wolności 5, 88-400 Żnin

 

------------------------------------

 

 

ODDZIAŁ W WĄGROWCU

-

ul. Kościuszki 28, 62-100 Wągrowiec

 

 -------------------------------------

                                                                                                                                   

ODDZIAŁ W CHODZIEŻY

-

ul. Gościnna 1, 64-800 Chodzież

 

 -------------------------------------

                                                                                                                                   

ODDZIAŁ W GNIEŹNIE

-

os. Wł.Łokietka 29, 62-200 Gniezno

 

 

 

 

Copyright © 2015 Dawid Rzeski - Kancelaria Radcy Prawnego

Projekt i wykonanie: Strony internetowe REMEDIA